
„Nie zabierzesz tych pieniędzy do grobu”. Może i nie. Ale dzięki wolności finansowej mogę wstawać bez budzika i spać średnio około 8 godzin dziennie.

„Nie zabierzesz tych pieniędzy do grobu”. Może i nie. Ale dzięki wolności finansowej mogę wstawać bez budzika i spać średnio około 8 godzin dziennie.

Większość ludzi nie oszczędza, nie buduje majątku, nie kupuje obligacji, nie inwestuje.
Po prostu mają pensję i jest ona dla nich świętym środkiem na utrzymanie ich przez kolejny miesiąc.
Dużo się mówi o tym, że jedna wypłata dzieli Cię od bankructwa. No i co z tego? Ile razy w życiu zostałeś zwolniony? Nie mówię, że to się nie może wydarzyć, ale żeby ciągle żyć tym jednym momentem, w którym zwolnienie zamienia Twoje życie w koszmar?

Odkładaj pieniądze na emeryturę, ale nie odkładaj życia. W wieku 60 lat nie zrobisz tych rzeczy, które zrobisz w wieku 30 lat. W oszczędzaniu nie chodzi o ekstremalne podejście. Niektórzy albo wszystko odkładają, albo nic nie odkładają.

Poznałem w swoim życiu wielu milionerów czy wielokrotnych milionerów, nawet kilku miliarderów, i powiem Wam, że jeździli zwykłymi samochodami, byli ubrani w zwykłe ubrania i prawdopodobnie nie wytypowałbyś ich jako bogatych, gdyby ustawić ich ze stu przypadkowymi osobami.

Ludzie nie mają oszczędności, bo mylą prędkość z kierunkiem. Ludzie mówią: „Z czego mam odkładać, jak zostaje mi 20 zł na koniec miesiąca?”.
Jeżeli zostaje Ci tyle, to spokojnie możesz odłożyć 100 zł. Zrób eksperyment – odłóż z wypłaty te 100 zł i zobaczysz, że dzięki temu zrezygnujesz z kilku głupich wydatków i tego nie zauważysz.

Życie to miliony małych decyzji, które budują życie, które masz teraz. Możesz kochać swoje życie albo pałać do niego nienawiścią, ale to, jakie jest Twoje życie, w większości zależy od mikrodecyzji. Każdy dostaje tyle samo sekund do dyspozycji każdego dnia. To decyzje nadają wartość tym sekundom.

Prędkość życia jest takim samym uzależnieniem jak alkohol. Nazywam to kompulsywnością życia. Ludzie, którzy raz wejdą na poziom wysokiej wydajności i prędkości życia, już zawsze będą za tym pędem tęsknić. Umieć żyć w spokoju to cholernie trudna rzecz dla ludzi uzależnionych od pędu.

Pamiętam, że gdy usłyszałem utwór „Black” Pearl Jam, aż usiadłem. Sprzątałem wtedy swój pokój.
Byłem młodym chłopakiem i piosenka spowodowała, że musiałem usiąść, bo muzyka przeniosła mnie do innego wymiaru. Jeszcze kilka lat wcześniej mój kolega przyniósł do szkoły gitarę przypominającą Fendera. Czerwoną podróbkę Fendera.

Jeżeli mamy zmywarkę w kuchni, przestajemy zmywać naczynia ręcznie. Jeżeli mamy pralki, przestajemy prać ręcznie. Kiedy mamy sztuczną inteligencję, przestajemy… myśleć.

Picie alkoholu dla wielu osób jest niesamowicie przyjemne. Często mówią, że nie wyobrażają sobie życia bez alkoholu, bo jak wyglądałyby wtedy imprezy?
Pytanie, czy Tobie chodzi o bycie z ludźmi, czy bycie z ludźmi jest pretekstem do napicia się.
Gdy ktoś pije, wydaje mu się, że życie jest prostsze: napijesz się, znieczulisz się i problemy odpływają.