
Jeżeli zrobisz coś ze stresem, a potem zrobisz to bez stresowania się, to efekt będzie prawdopodobnie taki sam. Problem w tym, że zapłacisz za to zdrowiem. Nadmierny stres nie jest do niczego potrzebny. To pozostałość po atawistycznym człowieku.

Jeżeli zrobisz coś ze stresem, a potem zrobisz to bez stresowania się, to efekt będzie prawdopodobnie taki sam. Problem w tym, że zapłacisz za to zdrowiem. Nadmierny stres nie jest do niczego potrzebny. To pozostałość po atawistycznym człowieku.

Alkoholizm zaczyna się od młodzieńczej zabawy. Później przeradza się w ucieczkę od trudnej rzeczywistości, problemów, odpowiedzialności, dorosłego życia.
Kończy się na piciu w samotności. Alkohol to sposób na ucieczkę od rzeczywistości, od realnego życia. Zaczyna się niewinnie. W wielu przypadkach kończy się tragedią.

Atawistycznie ciągle przeżywamy w pracy stres na poziomie spotkania dzikiego zwierzęcia. Mózg człowieka był kształtowany przez setki tysięcy lat, a w miarę ucywilizowani jesteśmy od jakiegoś 1000 lat.
Dlatego reagujemy jak dzikie zwierzęta w czasach AI i lotów w kosmos. Tak samo atawistyczną potrzebą człowieka jest wolność. Człowiek przez większość swojego pobytu na Ziemi był wolny.

Mam prostą zasadę w biznesie. Gdy nagrywam, gdy tworzę jakieś treści, nie zajmuję się innymi, tylko zajmuję się sobą. Zajmuję się pomaganiem innym, dzieleniem się wiedzą, a nie blokowaniem innych twórców.
Korci mnie, żeby nagrywać o tym, jak inni lecą po bandzie, ale zawsze muszę sobie powtarzać: „Zajmij się sobą i swoim biznesem. Nie naprawisz świata, możesz naprawiać jedynie siebie”.
Zawsze, gdy jakiś hejter pisze, że robię coś źle, że to, co robię, jest beznadziejne, zawsze mam dla niego prostą radę. Weź telefon, nagraj to lepiej, popraw mnie.

To, co nazywasz teraz nieszczęśliwą sytuacją, czymś złym w Twoim życiu, to tak naprawdę przygotowanie do czegoś dobrego.
Zwierzę też zrzuca starą skórę, żeby móc żyć w nowej odsłonie. Tak samo jak larwa zamienia się w motyla, żeby otworzyć się na coś nowego.
Coś musi Cię zaboleć. Jeżeli chcesz zmienić pracę na lepszą, to często będziesz mocno zestresowany tym, że rzucasz starą pracę i pozbywasz się poczucia bezpieczeństwa. Ale tylko to pozwoli Ci osiągnąć wolność.

Pieniądze mogą być Twoim sługą lub mogą stać się Twoim panem. Gdy pieniądze stają się Twoim panem, zajmują każdy zakamarek Twojego umysłu.
Niby jesteś z bliskimi, ale stale myślisz o pieniądzach. Gdy ich nie masz, myślisz, jak je zarobić. Gdy je masz, myślisz o tym, jak je pomnożyć. Gdy je pomnożysz, myślisz o tym, jak ich nie stracić. Miały uczynić Cię wolnym i szczęśliwym, a stały się Twoim więzieniem.

W książce Najbogatszy człowiek w Babilonie opisana jest sytuacja, w której mistrz mówi swojemu uczniowi, żeby codziennie przynosił jeden kamień przez most i układał go po drugiej stronie.
Uczeń pomyślał sobie: „Cóż za banalne zadanie”. Była jednak jedna zasada: musi codziennie przenosić jeden kamyk. Nie może na przykład przez trzy dni nic nie robić, a czwartego dnia przenieść czterech kamieni. Chodzi o to, żeby przenieść codziennie jeden kamień – czyli codziennie zmusić się do małej czynności.

Gdy zaczniemy być systematyczni i będziemy robili codziennie jedną małą rzecz, ona zbuduje nam coś ogromnego. Od 1200 dni codziennie piszę moje przemyślenia i wnioski. 1200 dni to ponad 3 lata codziennego pisania.

Uczę się żyć w spokoju.
Nawet nie wiesz, jak można szybko uzależnić mózg od stałej dawki dopaminy, kortyzolu i adrenaliny. Ludzie często mówią: „Nie wyobrażam sobie mieć nudnego życia”.
Od kilku miesięcy uczę się spokojnego i nudnego życia. Zawsze o nim marzyłem. O życiu bez stresów i problemów. Gdy to mam, muszę się nauczyć nie szukać kolejnych mocnych bodźców. Nauczyć się spokojnego i pięknego życia.

Piszę od 1200 dni codzienne podsumowania i wnioski.
Postanowiłem wrzucać je też na mojego bloga, bo jak ktoś wejdzie i zastanowi się, czy jeszcze żyję i coś tworzę w Internecie, to będzie wiedział, że piszę od 1200 dni i mam się dobrze.