Ile razy widziałem przedsiębiorców, którzy boją się reklamy jak ognia, traktując ją jak zło konieczne, koszt, który trzeba minimalizować, a najlepiej unikać? To podstawowy błąd, powiem wprost, często tragedia dla biznesu. Dlaczego? Bo właśnie tam, gdzie boisz się wydać, czekają na Ciebie klienci.
Większość ludzi myśli o reklamie w kategoriach wydatku: “Włożyłem 2000 zł w Google Ads, nic się nie stało, więc jestem idiotą, żeby dalej przepalać kasę.” Brzmi znajomo? Problem w tym, że to myślenie krótkoterminowe i całkowicie błędne. Czas na fundamentalną zmianę perspektywy, której nauczyłem się przez lata i która buduje biznesy.
Kto tak naprawdę płaci za Twoją reklamę? Podpowiem: Nie Ty!
Zaskoczony? Posłuchaj uważnie: Za reklamę nigdy nie płacisz Ty. Za reklamę płaci Twój klient. Brzmi jak herezja? Pomyśl o Coca-Coli. Myślisz, że oni płaczą nad milionami wydawanymi na marketing? Nie, oni po prostu wliczają te koszty w cenę produktu. I Ty, kupując ich napój, finansujesz ich reklamy, które utwierdzają Cię w przekonaniu, że właśnie tego potrzebujesz.
I dokładnie tak samo Ty masz podejść do swojego biznesu. Po to podnosisz cenę swojej usługi czy produktu, po to jesteś droższy, żeby było Cię stać na reklamę! To klient, kupując od Ciebie, pokrywa koszty dotarcia do niego i do kolejnych klientów. Cała zabawa w marketing polega na tym, żeby tak skalkulować ceny i procesy, aby inwestycja w reklamę się zwracała, a nie była kosztem ciągnącym Cię w dół.
Reklama to inwestycja, a liczy się zwrot (ROI)
Przestań myśleć “wydałem 500 zł”. Zacznij myśleć: “wydałem 500 zł, pozyskałem 3 klientów, którzy przynieśli mi 5000 zł”. Czy w tej sytuacji te 500 zł było “drogie”? Oczywiście, że nie! To była cholernie dobra inwestycja!
Jeśli sprzedajesz długopisy za 5 zł, to kliknięcie w reklamę za 5 zł w Google Ads Cię pogrąży. Ale jeśli sprzedajesz nieruchomości i jedno kliknięcie za 5,56 zł może potencjalnie przynieść Ci prowizję liczoną w tysiącach, to perspektywa się zmienia, prawda? Musisz znać swoje liczby, policzyć, ile średnio zarabiasz na kliencie i ile możesz wydać na jego pozyskanie, żeby biznes się spinał. Google Ads czy Facebook Ads dają Ci narzędzia (jak Planer Słów Kluczowych), żebyś mógł to oszacować.
Zapisz się na 5 Darmowych Szkoleń z AI
Precyzja zamiast strzelania na ślepo
Pamiętasz ulotki roznoszone po osiedlu? Kosztują, a trafiają do wszystkich – tych zainteresowanych i tych, którzy od razu wyrzucą je do kosza. A teraz pomyśl o Facebooku i Google. Te platformy, mówiąc wprost, “podsłuchują” nas legalnie (bo sami się na to godzimy!). One wiedzą, kto interesuje się nieruchomościami w Poznaniu, kto szuka masażu w Warszawie, a kto kursu szybkiego czytania.
Inwestując w reklamę cyfrową, inwestujesz w dotarcie do ludzi potencjalnie zainteresowanych, a nie reklamujesz się na ślepo wszystkim jak leci. Płacisz za precyzję, za pokazanie się tym, którzy właśnie wpisali w Google “optyk Łuków” albo przeglądali strony o remoncie mieszkania. Czy to nie brzmi bardziej sensownie niż ulotki?
Bądź systematyczny – Rzymu nie zbudowano w jeden dzień
Reklama to nie sprint, to maraton. Konkurencja może się z Ciebie śmiać przez pierwsze pół roku, że “przepalasz kasę”. Ale jeśli będziesz systematycznie reinwestować część przychodów (np. 10-15%) w reklamę, miesiąc w miesiąc, to po roku, dwóch, to Twoja marka będzie pierwszą, która przyjdzie ludziom do głowy. To Ty będziesz pierwszym wyborem. Reklama potrzebuje czasu, żeby algorytmy się nauczyły, kto jest Twoim klientem, a Twoja marka potrzebuje czasu, żeby zakorzenić się w świadomości odbiorców.
Podsumowując:
Przestań traktować reklamę jak koszt. To inwestycja. Zrozum, że to klient finansuje Twoje działania marketingowe – dostosuj ceny. Licz zwrot z inwestycji (ROI), a nie tylko wydane złotówki. Wykorzystaj precyzję targetowania, jaką dają platformy cyfrowe. Bądź systematyczny – buduj markę i efektywność reklam krok po kroku.
Gdy zmienisz ten mental z “reklama jest droga” na “reklama to narzędzie do zarabiania pieniędzy”, nagle okaże się, że stać Cię na nią znacznie bardziej, niż myślałeś. I co najważniejsze – zaczniesz widzieć realne efekty w swoim biznesie. Powodzenia!